Historia jednego medalu 0
Historia jednego medalu

Anterselva (zwana po niemiecku Antholz) to przepiękna miejscowość położona we włoskim Południowym Tyrolu, w dolinie o tej samej nazwie. Na jej końcu, w pobliżu urokliwego jeziora Lago di Anterselva, znajduje się ośrodek biathlonu i narciarstwa biegowego, który co roku gości najlepszych biathlonistów świata. Ze względu na swoje wyjątkowe położenie, piękne widoki i świetną organizację Anterselva aż siedmiokrotnie gościła Mistrzostwa Świata w Biathlonie.

16 lutego 1995 roku Tomasz Sikora, jako pierwszy, i jak do tej pory jedyny, Polak w historii zdobył mistrzostwo świata w biathlonie, jednej z najbardziej popularnych w Europie dyscyplin w sportach zimowych. 25 lat po tym wydarzeniu Tomasz Sikora wspomina ten dzień następująco.:

„Nic nie zapowiadało, że tego dnia zostanę mistrzem świata. Mimo to towarzyszyły mi duże emocje.  Wiedziałem, że stać mnie na dobry wynik - w tym sezonie, stawałem już na podium w biegu długim.Doskonale zdawałem sobie sprawę co muszę zrobić by osiągnąć sukces. Mój plan był następujący – skupić się na strzelaniu, nawet kosztem kilku sekund i pobiec dobrym, równym tempem cały dystans.  Śniadanie, testowanie nart, przestrzeliwanie broni, rozgrzewka. Nic specjalnie mistycznego. Przed startem zaczął padać gęsty śnieg. Okazało się że kilka ekip nie zdążyło zmienić smarowania i miało problemy na trasie. W biegu długim strzelanie ma bardzo duże znaczenie. Za każdy niecelny strzał doliczona jest minuta kary – jest to strata trudna do odrobienia na trasie.

Pierwsza połowa zawodów przebiegła bez zakłóceń. Dzięki dobremu biegowi i bezbłędnej postawie na strzelnicy prowadziłem kontrolując wyniki faworytów, którzy biegli przede mną. Dramat zaczął się na trzecim strzelaniu, kiedy zaciął mi się magazynek. Zakląłem, co jeszcze dziś można zobaczyć na klipach video z tego dnia dostępnych w Internecie. Towarzyszył mi duży stres - zakończyłem jednak strzelanie bez pudła. Mimo sporej straty, którą wywołało zacięcie się magazynka, ostatnie strzelanie odbyło się już na dużym spokoju. Kiedy dobiegałem do mety, ja dwudziestojednoletni chłopak z Wodzisławia Śląskiego, wiedząc, że na pewno zostanę mistrzem świata nie wiedziałem, jak się zachować.  Było to dla mnie takie zaskoczenie, że jedyne co mi wtedy przyszło do głowy to położyć się i pomyśleć chwilę co dalej.

Czego się nauczyło mnie to doświadczenie i pozostałe starty na na mistrzowskim poziomie? Jeśli chcesz być naprawdę pro i robić dobrze to co robisz talent to za mało. Potrzebna jest praca nad formą i techniką ale również zadbanie o każdy szczegół: karabin i jego poszczególne elementy wyposażenia, odzież, dieta i styl życia. W przeciwnym razie jeśli będziesz miał mniej szczęścia niż ja 16 lutego 1999 r. w Anterselvie, Twój cały wysiłek może zostać zniweczony przez jeden błąd.”  

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl